Archiwa tagu: iniekcja

Dwa leki w jednej strzykawce?

Łączenie leków do iniekcji domięśniowej w jednej iniekcji lub jednej strzykawce kiedyś należało do codzienności. Dziś nie jest to powszechna praktyka, ale zdarza się. 

Warto przeczytać opinię konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie farmakologii klinicznej dr hab. med. mgr farm. Anny Jabłeckiej, w której pisze:

„Uprzejmie informuję, że zgodnie z obowiązującymi zasadami leki przeznaczone do podawania w formie iniekcji należy podawać oddzielnie.”

Najważniejsze argumenty zostały zawarte w pierwszym zdaniu: jest to właściwa, racjonalna i bezpieczna zasada.

Przedstawiam najciekawsze aspekty poruszone przez panią Konsultant.

„Skutków działania wielu leków, szczególnie wtedy, gdy są one podawane jednocześnie, nie można przewidzieć, znając jedynie działanie każdego z nich z osobna. Między lekami może bowiem zachodzić wiele różnych typów interakcji, a wynik kliniczny wzajemnych oddziaływań między lekami może być różny i polegać np. na nasileniu działania jednego leku przez drugi,  pojawieniu się nowego jakościowego działania, nieobecnego przy stosowaniu każdego z leków osobno, czy wreszcie hamowaniu działania jednego leku przez drugi.”

„Niezwykle ważny jest też fakt, że wynikiem interakcji będącej skutkiem niezgodności chemicznej i fizycznej leków (np. podczas łączenia leków w iniekcji) nie musi być wytrącenie się widocznego osadu lub zmiana barwy roztworu do wstrzyknięć. Czasem bowiem chemiczne lub fizyczne unieczynnienie leku zachodzi bez istotnych zmian roztworu.”

„I wreszcie kwestia techniki wykonywania iniekcji domięśniowych tj. rozstrzygnięcia czy dokonywać zmian kierunku igły w celu podania kolejnego leku w innym miejscu,
czy dokonywać wkłuć odrębnych, co wiąże się z kolei ze stresem i dodatkowym cierpieniem chorych.

„Uważam , że z dwóch powodów, każdą iniekcję domięśniową należy podawać oddzielnie. Po pierwsze, jak zaznaczyła Pani, zmiana kierunku igły powoduje zmianę kąta wkłucia, czyli łamie zasadę kąta prostego, po drugie nie daje pewności, czy nie dokona się bezpośredni kontakt ( ” zmieszanie ” ) leków podawanych w ten sposób. Dla zminimalizowania cierpienia wynikającego z dokonywania odrębnych iniekcji domięśniowych zalecam podawać je z zachowaniem odpowiednich przedziałów czasowych (niejednoczasowo), co jak sądzę może stanowić pewną uciążliwość ( przede wszystkim dla pacjentów ambulatoryjnych).”

Źródło: http://oipipciechanow.com.pl/opinia3.pdf