Archiwa tagu: infuzja

Wybrać midline 3 Fr, czy wenflon 20G?

Wdrażając idee midline’ów często słyszę od zespołów pielęgniarsko-lekarskich, że ten cewniczek taki cienki, tak wolno kapie.

Tak. I tak ma być. Bo midline nie jest remedium na wszystkie terapeutyczne bolączki. Znajduje się pośrodku, gdy są ku temu wskazania.

Jakie przepływy osiąga więc cewnik pośredni?

Przykładowo, smartmidline o długości 12 cm i średnicy 3 Fr, który najczęściej przyszło mi zakładać pozwala na przepływ płynu maksymalnie 60 ml/minutę, podczas gdy kaniula krótka (wenflon) 20G – 64 ml/min. 

Teoretycznie więc midline o średnicy 3 Fr (ok. 1 mm) ma podobny przepływ do różowego wenflonu, ale należy pamiętać, że to maksymalny przepływ, który można osiągnąć używając do infuzji np. pompy. Przy infuzji grawitacyjnej osiągniemy „jedynie” 16 ml/min.

Tak, czy inaczej u pacjenta, który będzie przebywał w szpitalu dłużej niż 6 dni, a nie ma wskazań do dostępu centralnego lepszy będzie cewnik pośredni niż różowy wenflon.

Dlaczego, skoro ma mniejszy przepływ grawitacyjny, który będziemy najcześciej wykorzystywać? W większości przypadków płyn chcemy przetoczyć raczej w 1,5 godziny niż w 8 minut (które umożliwia teoretycznie taki przepływ). Przez cewnik pośredni 12 cm przez godzinę możemy grawitacyjnie przetoczyć do 1000 ml płynu, co u przeciętnego pacjenta w szpitalu jest zupełnie wystarczające. A gdy potrzebujemy szybkiej resuscytacji płynowej możemy założyć (o ile się da) po prostu gruby wenflon.

Zastosowanie wenflonów różnych rozmiarów

Często rozmiar kaniuli dożylnej dobierany jest wyłącznie pod kątem rozmiaru żyły w myśl im większy, tym lepszy. To prawda, ale tylko w połowie. Taka modna teraz postprawda.

Kaniule powinniśmy dobierać ze względu na rozmiar naczynia, ale uwzględniając to kryterium czysto użytkowo, a nie jako podstawę. To znaczy najpierw myślę o tym, do czego będę wykorzystywał wenflon, a później szukam żyły, w której taki rozmiar mogę umieścić.

Zastosowanie konkretnych rozmiarów

Kaniula 24G
Kolor żółty
Średnica i długość kaniuli: 0.7 mm x 19 mm
Przepływ: 20 ml/minutę
Zastosowanie: pediatria i neonatologia

 

 


Kaniula 22G
Kolor niebieski
Średnica i długość kaniuli: 0.9 mm x 25 mm
Przepływ: 36 ml/minutę
Zastosowanie: pediatria, geriatria i onkologia

 


Kaniula 20G
Kolor różowy
Średnica i długość kaniuli: 1.1 mm x 32 mm
Przepływ: 60 ml/minutę
Zastosowanie: wszelkie infuzje dożylne i planowa płynoterapia


Kaniula 18G
Kolor zielony
Średnica i długość kaniuli: 1.3 mm x 45 mm
Przepływ: 90ml/minutę
Zastosowanie: resuscytacja płynowa, transfuzja preparatów krwi i krwiopochodnych, pacjent po urazie lub operacji

Kaniula 17G
Kolor biały
Średnica i długość kaniuli: 1.5 mm x 45 mm
Przepływ: 130 ml/minutę
Zastosowanie: agresywna resuscytacja płynowa, transfuzja preparatów krwi i krwiopochodnych, pacjent po urazie lub operacji

Kaniula 16G
Kolor szary
Średnica i długość kaniuli: 1.7 mm x 45 mm
Przepływ: 180 ml/minutę
Zastosowanie: agresywna resuscytacja płynowa, transfuzja preparatów krwi i krwiopochodnych, pacjent po urazie lub operacji

Kaniula 14G
Kolor pomarańczowy
Średnica i długość kaniuli: 2.1 mm x 45 mm
Przepływ: 240 ml/minutę
Zastosowanie: agresywna resuscytacja płynowa, transfuzja preparatów krwi i krwiopochodnych, pacjent po urazie lub operacji

Ocena naczynia przed kaniulacją

Sukces jakim jest założenie wkłucia dożylnego nie tylko otwiera drogę w planie terapeutycznym, ale daje także bardzo dużo codziennej, zawodowej satysfakcji.

Na sposób wykonywania tej procedury może wpływać wiele czynników, które należy jednak maksymalnie zoptymalizować, tak, aby osiągnąć zamierzony cel.

Najważniejsza zasada, którą zdarza mi się nadal łamać brzmi: nie idź na skróty. Nie spiesz się z wykorzystywaniem umiejętności, których nie opanowało się w minimalnym chociaż stopniu.

Czynności pielęgniarskie, szczególnie w pielęgniarstwie infuzyjnym muszą być zaplanowane, uporządkowane i precyzyjne. Choć nie zawsze będą nabite praktyką.

O czym warto pamiętać, a co umyka podczas pośpiechu i mnóstwa spraw na głowie?

1. Warto zachować spokój i być maksymalnie przygotowanym.

Trafienie w dziesiątkę za pierwszym razem zazwyczaj zależy od przygotowania i umiejętności pielęgniarki. Choć istnieją obiektywne czynniki, które utrudniają życie, jak trudne żyły, niewspółpracujący pacjent, czy po prostu gorszy dzień.

Najważniejsze jednak jest opanowanie, bo nerwowy i pośpieszny zabieg prawdopodobnie zakończy się niepowodzeniem. Co nagle to po diable.

Dobrze jest rozładować atmosferę, wyjaśniając pacjentowi przebieg zabiegu i pytając o dotychczasowe doświadczenia podczas terapii dożylnej.

Nie zaszkodzi upewnić się, czy pacjent jest dobrze ułożony i wystarczająco ciepły, aby zapobiec zwężeniu naczyń.

2. Emanować pewnością siebie, nie ma nic gorszego niż pacjent, który zaburza w specjaliście poczucie wartości. A niestety i tacy pacjenci bywają.

Trzeba wierzyć w siebie i zapewnić pacjenta, że wiemy, co robimy. Pewność siebie pielęgniarki dodaje otuchy pacjentowi.

3. Dobrze ocenić potencjalny lęk pacjenta przed kłuciem, igłą i krwią.

Nie chodzi tylko o to, że pacjent ucieknie spod igły, ale przede wszystkim wegetatywną odpowiedź jego organizmu (tachykardia i wysokie ciśnienie).

Po założeniu wkłucia może wystąpić omdlenie, czy wazowagalna reakcja (bradykardia, poty, bladość powłok skórnych). Jeśli mamy możliwość i kompetencje warto zastosować miejscowe środki znieczulające dostosowane do rodzaju wkłucia (krem Emla, lignokaina nasiękowo).

4. Bardzo ważnym elementem jest dbanie o aseptykę i antyseptykę.

Rękawiczki i dezynfekcja miejsca wkłucia to podstawa. Do odkażania skóry polecany jest roztwór 2% chlorheksydyny z 70% alkoholem. Przetarcie miejsca wkłucia nie tylko oczyszcza je z mikroorganizmów, ale także poprawia warunki wizualizacji naczynia (czystość, napływ krwi i rozszerzenie naczyń).

5. Ocena żyły.

Brzmi banalnie, ale na tym etapie można zafiksować się i utwierdzić w złym wyborze.

Przed wprowadzeniem igły do ​​żyły pacjenta należy najpierw ocenić jej stan. Dobrze nawodniony pacjent ma łatwo dostępne żyły, które są napięte i elastyczne, dzięki czemu można je po prostu łatwiej trafić.

Niektórzy pacjenci wymagają terapii dożylnej, ale są odwodnieni, więc trafienie do żyły za jednym razem jest wyzwaniem. Aby uniknąć uszkodzenia żyły, zawsze najpierw oceniany, czy wybrana żyła nie jest na tyle krucha, by pękła podczas zakładania. Pośpiech nie jest zalecany.

Inspirowałem się tips&tricks portalu nurseslabs.com