Archiwa tagu: cdc

Relacja z X Międzynarodowego Zjazdu Polskiego Towarzystwa Pielęgniarek Anestezjologicznych i Intensywnej Opieki

Wczesnym popołudniem w czwartek 21-ego września u podnóży królowej Karkonoszy Śnieżki w Karpaczu rozpoczął się 3-dniowy X Międzynarodowy Zjazd Polskiego Towarzystwa Pielęgniarek Anestezjologicznych i Intensywnej Opieki, na który Uczestnicy przybyli z całej Polski. Setki kilometrów przejechanych po to, aby uczestniczyć w tym jubileuszowym wydarzeniu.

Zjazd był okazją nie tylko do spotkania się Członków Towarzystwa z różnych regionów, ale także integracji praktyków oraz osób zajmujących się zagadnieniami anestezjologii i intensywnej terapii (pielęgniarzy, pielęgniarek, lekarzy, fizjoterapeutów i przedstawicieli firm medycznych), którzy na co dzień nie działają aktywnie w Towarzystwie.

Pierwszego dnia Uczestnicy Zjazdu mieli okazję uczestniczyć w Gali Inauguracyjnej, która była swoistym podsumowaniem 20-letniej działalności Polskiego Towarzystwa Pielęgniarek Anestezjologicznych i Intensywnej Opieki oraz podziękowaniem dla osób, które poświęcając swój czas stworzyli i nadali obecny rys działalności Towarzystwa.

Dzień drugi był obfity w merytoryczne aspekty anestezjologii i intensywnej terapii przedstawione w czterech bogatych w wykłady sesjach. W pierwszej sesji praktycy zastanawiali się nad kwestią płynoterapii zarówno okołooperacyjnie jak i w OIT. Prof. Waldemar Machała przedstawił zasady optymalnej płynoterapii rozważając jednocześnie te zagadnienia z kontekście wyników ogólnopolskiego badania płynowego. Mgr Paweł Witt przypomniał jakże ważną kwestię „bezpiecznej linii infuzyjnej”, do której zalecenia Towarzystwa zostały przedstawione w artykule: Zbiór zaleceń postępowania z cewnikami naczyniowymi oraz w publikacji oryginalnej.

Jedno z najczęściej używanych słów w oddziałach anestezjologii i intensywnej terapii poza słowem „podstawa”, czyli „zakażenia” było wiodącym tematem drugiej sesji. Omówiono zasady skutecznej antybiotykoterapii, zakażenia Clostridium difficile oraz kwestię coraz częściej pojawiającej się w OIT bakterii NDM (New Delhi metallo-β-lactamase). Przedstawiono także ważne Zalecenia Grupy Roboczej ds. Praktyki PTPAiIO w sprawie wytycznych pielęgnowania jamy ustnej i nosowej u dzieci w OIT.

W trzeciej anglojęzycznej sesji dyskutowano nad aspektami pielęgniarstwa międzykulturowego. Niezwykle cenny był wykład dr Romana Pareźnika ze Słowenii, który w sposób zwięzły i syntetyczny przedstawił słoweńskie standardy organizacji OIT. Na uwagę zasługuje liczba łóżek, które muszą stanowić tamtejsze stanowiska intensywnej terapii (10%).

Czwarta sesja traktowała o nowych standardach w leczeniu bólu, która miała charakter bardziej akademicki niż praktyczny, niemniej jednak można było usłyszeć wiele nowych doniesień z obszaru analgezji i sedacji. Na szczególną uwagę zasługują dwa wykłady. Prof. Jerzy Wordliczek, autor niedawno wydanej (przy okazji niezwykle ciekawej) publikacji Wydawnictwa Lekarskiego PZWL „Leczenie bólu” wyjaśniał kwestie analgosedacji i leczenia bólu u dorosłego pacjenta w warunkach oddziału intensywnej terapii. Dr Urszula Zielińska-Borkowska przedstawiła z kolei aspekt OIT oczami, a nawet słowami pacjenta, który taką traumę jaką jest hospitalizacja w takim oddziale przeżył. Dr Zielińska pozwoliła, aby wykład sam płynął – Uczestnicy sesji mieli okazję oglądać nagranie z wywiadu z tym pacjentem. Myślę, że dla wielu osób było to niezwykle cenne doświadczenie. Pacjent współpracuje, bądź nie, słucha, bądź nie, widzi, bądź nie – ale zapamiętuje i orientuje się w naszej pracy lepiej niż nam się wydaje. W tym miejscu wszystkim słuchającym tego wykładu życzę raz jeszcze spokojnych, nocnych dyżurów…

Ostatniego dnia podczas piątej sesji można było wysłuchać wykładów na temat zaburzeń snu pacjentów w OIT w kontekście literatury, czy Zaleceń Grupy Roboczej w sprawie postępowania okołooperacyjnego mającego na celu uniknięcia niezmierzonej okołooperacyjnej hipotermii u dorosłych.

Podczas 3 dni trwania Konferenji odbyły się liczne warsztaty, podczas których Uczestnicy w sposób praktyczny mogli poszerzać swoją wiedzę i umiejętności. Warte zainteresowania na pewno były warsztaty z profilaktyki zakażeń dróg oddechowych, wentylacji i monitorowania pacjentów na OIT, wentylacji nieinwazyjnej (tryby wentylacji, obsługa respiratora, dobór masek), przyrządowego udrażniania dróg oddechowych, bezpieczeństwa znieczulenia, leczenia ran i resuscytacji krążeniowo-oddechowej w zgodzie z wytycznymi ERC 2015.

Choć na warsztaty nie udało się wszystkim dostać to bogate stoiska firm medycznych na pewno to zrekompensowały. Trudno wymienić wszystkie stanowiska, na których można było zapoznać się z nowym sprzętem, ale z pewnością na wspomnienie zasługuje możliwość przetestowania nowych videolaryngoskopów, respiratorów, defibrylatorów, przyrządów do kompresji klatki piersiowej, czy aparatów do oznaczania parametrów krytycznych.

Oczywiście poza aspektem merytorycznym Zjazd był okazją do wymiany doświadczeń, omówienia problemów i rozwiązań w różnych szpitalach w całej Polsce oraz wzajemnej inspiracji i ładowania energii na kolejne dni, miesiące i lata pracy…

…przynamniej do następnego Zjazdu.

Celowość założenia żylnego wkłucia obwodowego

Minęło trochę czasu od oświadczenia konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie medycyny ratunkowej na województwo lubuskie w sprawie przekazywania pacjentów przez ZRM do SOR bez założonego dojścia do żyły obwodowej.

Niestety decyzja pana konsultanta nie została poparta żadnymi merytorycznymi argumentami, jedynie wspomniane zostało o powikłaniach zakładania wkłucia jakimi są ból oraz narażenie na infekcje.

Osobiście doświadczam tej ogólnej przepychanki między ratownikami pracującymi w ZRM i tymi pracującymi w SOR. Stąd chciałbym zachęcić raz jeszcze do dyskusji na ten temat. Nie podaję konkretnych rozwiązań, raczej zbiór moich przemyśleń i wyników poszukiwań odpowiedzi na ten temat w literaturze.

1. Stan zagrożenia życia

Zespół Ratownictwa Medycznego udziela pomocy w stanie zagrożenia życia. Kiedy założyć wkłucie dożylne? Zawsze.

Oczywiście byłoby zbyt prosto. W Polsce niestety ZRM realizują swoje główne zadania pomiędzy wyjazdami do pacjentów, którzy nie wymagają wdrożenia natychmiastowych czynności ratunkowych. Tu jest właśnie źródło całego zamieszania. Argument o tym, że ZRM nie są taksówkami i każdy ma mieć założone wkłucie bierze się z teoretycznego założenia, że każdy pacjent jest w stanie zagrożenia życia. A tak przecież nie jest.

2. Każdy pacjent jest w stanie zagrożenia życia

Podejmując argument o tym, że każdy pacjent, jeśli nie jest to zawsze może stać się chorym w bezpośrednim zagrożeniu życia należy pamiętać o tym, że zakładając wkłucie pacjentowi z urazem palca V ręki lewej oprócz wkłucia należy się: regularna ocena drożności dróg oddechowych, regularna ocena oddechu, jego liczby, jakości, toru, regularna ocena SpO2, koloru skóry, regularna ocena NIBP i HR, nawrotu włośniczkowego, monitorowanie 3-odprowadzeniowego EKG, wykonanie 12-odprowadzeniowego EKG w międzyczasie, pomiar glikemii, badanie neurologiczne, badanie fizykalne od stóp do głów etc.

Oczywiście czysto teoretycznie.

3. Obwodowe wkłucie dożylne

Wskazaniem do założenia kaniuli dożylnej jest potrzeba podawania pacjentowi dożylnie leków i płynów infuzyjnych. Konieczność uzyskania dostępu donaczyniowego może powstać również, gdy mamy pacjenta niestabilnego, u którego można przewidzieć ewentualne przyszłe interwencje, jednak nie jest to wskazanie rekomendowane przez żadne towarzystwo naukowe (jest przedstawiane w literaturze stanów nagłych jako punkt postępowania, podobnie do, np. przeprowadzenia badania ABCDE).

Leki drogą dożylną podaje się wtedy, gdy ograniczone jest wchłanianie substancji z przewodu pokarmowego lub lek nie może być podany w innej postaci niż dożylnej. Drogę dożylną wybierzemy u pacjentów z zaburzeniami przytomności, kiedy istnieje ryzyko zachłyśnięcia się podanym doustnie lekiem.

Kaniulacja żył obwodowych (w tym także żyły szyjnej zewnętrznej) zarezerwowana jest dla personelu medycznego. Wykonując zabieg należy pamiętać o zasadach antyseptyki i aseptyki, ponieważ tworzy się bardzo łatwą drogę dostępu dla chorobotwórczych patogenów.

Zatem, jeśli planowana jest podaż leków lub przetaczanie płynów wkłucie dożylne przydałoby się założyć.

4. Jednak stan zagrożenia życia

Pacjent, którego parametry życiowe wskazują na dekompensację jednego/kilku z kluczowych układów (oddechowego, krążenia, nerwowego) jak najbardziej kwalifikuje się do założenia wkłucia dożylnego (przede wszystkim dla własnego poczucia, że pacjent jest zabezpieczony), jednak nie jest to wskazanie poparte badaniami naukowymi jak zostało wspomniane powyżej. Udzielając pomocy medycznej pacjentowi w stanie prawdziwie potencjalnego zagrożenia życia lub zdrowia, szansa na szybkie wdrożenie medycznych czynności ratunkowych jest większa niż przewóz pacjenta do SOR z urazem palca.