Pielęgniarz i ćwierć-lekarz

Kontakt z pacjentem coraz częściej wymaga wizerunkowej pracy u podstaw. Codziennie wykonując swoją pracę najlepiej jak potrafię zderzam się z murem, który jednocześnie staram się cały czas burzyć.

Powstaje patowa sytuacja, w której pacjent mający dobre intencje zupełnie gubi się w pułapce polskiej mentalności o strukturze zawodów medycznych.

W audycjach Krew Mózg, które prowadzę już dwa razy słyszałem stwierdzenia, które stały się moją dewizą: jestem właśnie pielęgniarzem, a nie ćwierć-lekarzem.

Rozmawiam z pacjentami, którzy zadają często trudne pytania z zakresu szeroko pojętej medycyny, ale na które pielęgniarz pracujący w danej specjalności jest w stanie bez problemu odpowiedzieć (a przynajmniej powinien!).

Chorzy, którzy uzyskują odpowiedzi na trapiące kwestie wynikające z ich wątpliwości, czy ciekawości stają nagle w ogromnej konsternacji. Resztę niech odda przytoczona, całkiem autentyczna rozmowa sprzed paru dni.

Pacjent: Panie doktorze… Ja, często darując sobie poprawianie pacjentów w sytuacji, w której nic to nie zmienia po prostu odpowiadam na pytanie. Jednak w pewnej chwili pojawia się myśl, że cały wysiłek idzie nie na to konto, na które trzeba, więc prostuje: „Panie Kowalski, jestem pielęgniarzem”.

Pacjent: Ale pan na wszystko odpowiada to pan jest tak jak lekarz… 

Ja wtedy widzę moment, w którym można budować od nowa zaufanie do naszej grupy zawodowej, więc 

„Nie panie Kowalski, jestem pielęgniarzem, bo my proszę pana teraz uczymy się równie długo, równie dużo. Dla pana nie ma to znaczenia, ale niech pan pamięta, dla mnie ma to znaczenie”.

Pan Kowalski odpowiada wtedy zupełnie nieświadomie, nadal ulegając narzuconej przez większość społeczeństwa opinii: „No dobrze, to jest pan jak lekarz stażysta”.

Ja doceniam jego chęć wybrnięcia z sytuacji z końcowym komplementem, ale jak się okazuje przed nami dużo pracy. Najlepszym jej wydaniem będą odpowiednie postawy w codziennej pracy.

Zespoły terapeutyczne już istnieją i naprawdę bardzo dobrze się pracuje w partnerskim zespole pielęgniarz-lekarz, gdzie każdy wie na czym polega jego praca.

Dla dobra pacjenta. Pielęgniarz nie równa się kompleks. To wybór.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *