Dostosowanie kaniuli do infuzji

A to co ta słabe wkłucie założyliście? Nic nie leci, jak przez żółty. Tak to będzie lecieć do nocy.

Punkt widzenia zmienia się w zależności od oczekiwań terapeutycznych. Ja chce, żeby leciało dziś, jutro i pojutrze, ktoś inny, żeby to zleciało wreszcie i do domu. Ktoś jeszcze, żeby powiedzieć: „tak, przetoczyliśmy wszystkie antybiotyki”, choć postaci i objętości leku na oczy nie widział.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Maciej Latos (@maciej_latos)


Dodam jeszcze: infuzję planujemy na 24 godziny, nie na 6 godzin. Może będzie to wymagało pogadania z lekarzem prowadzącym: „ej, przedyskutujmy to tak, żeby było dobrze” albo przy zdaniu raportu narażenie się na obrazę majestatu nocnego dyżuru: „został Wam do przetoczenia jeden płyn, nie było sensu lać wszystkiego na raz”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.