Archiwum kategorii: Blog

Resuscytacja krążeniowo-płucna – Englebert Dunphy i Lawrence Way ’77

Lektura Current Surgical Diagnosis Treatment, czyli Współczesne rozpoznanie i leczenie w chirurgii może przynieść niemało przyjemności. Zwykło się mówić, że w medycynie kilka lat to już dawna historia… więc czy warto poświęcać czas na czytanie książki Dunphy’ego i Way’a? Na pewno. W aspekcie historycznym, o czasach, gdy nie istniał ILCOR (1992), nie było ani Europejskiej Rady Resuscytacji (1988), tym bardziej PRR (2001)… Istniało jedynie Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne (1963). Jak wygląda RKO z perspektywy 1977 roku? Pewnie wielu Czytelników pamięta te czasy, ale zapewne większe grono nie…

Current Surgical Diagnosis Treatment, czyli Współczesne rozpoznanie i leczenie w chirurgii zostały wydane w 1980 roku nakładem Państwowego Zakładu Wydawnictw Lekarskich, od 1998 znane jako Wydawnictwo Lekarskie PZWL.

Głównymi autorami tego kompendium chirurgicznego był już wtedy emerytowany profesor chirurgii J. Englebert Dunphy i profesor chirurgii Lawrence W. Way. Obydwaj panowie reprezentowali Uniwersytet Kalifornijski w San Francisco.

Dwutomowe wydanie traktuje przede wszystkim o tajnikach chirurgii, ale nie zabrakło rozdziału o resuscytacji krążeniowo-oddechowej i znieczuleniu ogólnym. Historię anestezjologii, w tym znieczuleń bardzo przystępnie przedstawił prof. Machała w ostatniej książce, pt. Wykłady z anestezjologii. Poniżej przedstawiam cytaty przedstawiające temat zatrzymania krążenia i resuscytacji krążeniowo-płucnej. Warto zwrócić uwagę nie tylko na zmiany merytoryczne, ale niezwykły nieraz styl i język (tłumaczenie polskie prof. W. Rudowski wraz z zespołem). Lata 1974/1977/1980…

Resuscytacja krążeniowo-płucna

Zatrzymanie krążenia jest albo przyczyną wywołującą nagły zgon, albo ostatecznym zejściem postępującego procesu umierania.

Każdy lekarz powinien znać zasady ratowania chorego, który nagle „umiera”. Konieczna jest umiejętność użycia laryngoskopu i wykonania intubacji dotchawiczej, prawidłowe prowadzenie zewnętrznego masaży serca (…)*.

*Należy również wspomnieć o umiejętności prowadzenia oddechu usta-usta lub usta-nos oraz prowadzenia oddechu workiem AMBU przez maskę (przyp. tłumacza).

Objawy zatrzymania krążenia mogą być następujące: brak skurczów serca, migotanie komór lub ciężka zapaść sercowo-naczyniowa z długotrwałą nieskuteczną czynnością serca.

Przyczyny zatrzymania krążenia

Praktycznie jest to prawie niemożliwe, aby odtworzyć stan krążenia u chorego przed zatrzymaniem serca, niemniej jednak wiele czynników wywołujących zatrzymanie krążenia już poznano i warto na nie zwrócić uwagę.

Rozpoznanie zatrzymania krążenia

U każdego chorego nie reagującego na głos lub bodźce bólowe, u którego stwierdza się bladość, brak tętna, oznaczalnego ciśnienia tętniczego, brak czynności oddechowej, a w badaniu EKG stwierdza się migotanie komór lub brak czynności elektrycznej serca należy rozważyć możliwość zatrzymania krążenia i podjąć postępowanie resususcytacyjne. Potwierdzenie zatrzymania krążenia można uzyskać badaniem tętna na tętnicy szyjnej lub udowej. Najlepsze wyniki daje natychmiastowe leczenie.

Leczenie zatrzymania krążenia

Resuscytację należy wykonywać maksymalnie długo. Udawało się uratować chorych nawet po 80 próbach defibrylacji lub po zabiegach resuscytacyjnych trwających ponad 1 godzinę.

Tlen należy podawać albo przez rurkę dotchawiczą, albo dobrze dopasowaną maskę. Jeżeli podanie tlenu nie jest natychmiast możliwe, wentylację można prowadzić stosując oddech usta-usta albo bezpośrednio, albo przez rurkę ustno-gardłową (Resuscitube).

Należy natychmiast rozpocząć zewnętrzny masaż serca. W tym czasie chory powinien być dobrze wentylowany i umieszczony na twardym podłożu. Silne uderzenie pięścią w mostek często może pobudzić czynność serca. Jeżeli uderzenie takie nie jest skuteczne, należy umieścić podstawę dłoni na dolnej części mostka i uciskać prostopadle w kierunku kręgosłupa na głębokość 4-5 cm, raz na sekundę. Ucisk powinien być tak silny, aby ugniatać mostek, ale nie spowodować złamania żeber.

Masaż serca i wentylacja powinny być skoordynowane, na jeden oddech powinno wypadać 5 ruchów masujących, a w czasie wykonywania wdechu masaż należy przerwać. W czasie masażu należy sprawdzać tętno na tętnicy szyjnej lub udowej, aby ocenić jego skuteczność; trzeba również obserwować źrenice, jeśli ulegną one rozszerzeniu, świadczy to o nieskutecznej wentylacji i masażu serca.

W przypadku stwierdzenia wiotkiej klatki piersiowej, obustronnej odmy lub uszkodzenia serca, które uniemożliwiają prowadzenie zewnętrznego masażu, należy natychmiast otworzyć klatkę piersiową i rozpocząć bezpośredni masaż serca.

Leki stosowane w czasie resuscytacji

Leki i elektrolity muszą być wstrzykiwane dożylnie, gdyż wchłanianie z tkanej jest opóźnione i ograniczone. Długotrwałą nadpobudliwość komorową powinno się leczyć jednorazowym wstrzyknięciem lignokainy 50-100 mg, a następnie stosowaniem jej we wlewie kroplowym.

Jeśli podejrzewa się hipokaliemię, należy potas wstrzyknąć dożylnie w dawce 10-20 mmol.

Leki sercowe o działaniu inotropowym mają podstawowe znaczenie dla pobudzenia dostatecznie silnego skurczu mięśnia sercowego, lub też dla przywrócenia jego skurczów. Lekiem z wyboru jest izoprenalina; jeśli nim nie dysponujemy należy zastosować adrenalinę.

Defibrylacja

Jeżeli u chorego stwierdza się migotanie komór, podstawową sprawą jest przywrócenie prawidłowego rytmu serca, ale nie należy robić tego za wszelką cenę, dopóki krążenie jest wystarczające do ukrwienia mięśnia sercowego i mózgu (co można ocenić na podstawie stanu chorego). Niedotlenione serce nie daje się uruchomić po defibrylacji, ani nie reaguje na leki o działaniu inotropowym.

Podczas wstępnych działań resuscytacyjnych, kiedy podtrzymuje się czynność krążenia i wentylację chorego, należy podłączyć EKG, uzyskać dobry dostęp do żyły i wykonywać pomiary ciśnienia tętniczego.

Próby defibrylacji można przeprowadzać dopiero wtedy, gdy stwierdza się migotanie komór, a prowadzony masaż zapewni właściwy przepływ krwi przez serce i będzie ono dostatecznie utlenowane.

Elektrody defibrylatora powinny być pokryte żelem zwiększającym przewodzenie prądu lub zwilżone izotonicznym roztworem chlorku sodu…

Wg przypisów autorzy opierali się na: Standards for cardiopulmonary resuscitation (CPR) and emergency cardiac care (ECC). 3. Advanced life support. JAMA 227 (Suppl): 852, 1974.

Algorytmy diagnostyczne i lecznicze w praktyce SOR – zapowiedź wydawnicza

Wydawnictwo Lekarskie PZWL nie pozwala zostać medykom merytorycznie na szarym końcu maratonu jakim jest medycyna. W ostatnich latach nie ma kwartału, w którym nie wydana zostałaby publikacja z zakresu anestezjologii, intensywnej terapii, czy medycyny stanów nagłych. Oczywiście są książki bardziej przydatne i mniej, lżejsze, jak i te, przez które nie da się przebrnąć, ale… ostatnie kilkanaście miesięcy to wydawniczy majstersztyk.

algorym.png

Znakomici i doświadczeni Autorzy to podstawa, ale nie ma sukcesu publikacji bez odpowiedniej Redakcji. W dobie Internetu i krótkich form (blogów, artykułów, prezentacji) wydaje się, że dobrze napisana książka to jedno, ale tylko porządnie wydana pozwoli w sposób przyjemny przyswoić treści, a to druga połowa sukcesu.

Ostatnie bestsellery? Postępowanie przedszpitalne w obrażeniach ciała, Postępowanie w obrażeniach ciała w praktyce SOR, Kwalifikowana pierwsza pomoc, Medyczne skutki terroryzmu, czy Wykłady z anestezjologii. Merytoryczne giganty w świetnym wydaniu.

Algorytmy_grafika_1377x768_20170924 (2).jpg

Choć od wygłoszenia Wykładów z anestezjologii prof. Machały w formie papierowej mija już ponad miesiąc w listopadzie czeka nas kolejna premiera…

Tym razem spojrzenie innego autorytetu. Opracowania specjalisty chirurgii i medycyny ratunkowej, prof. Leszka Brongela czytaliśmy już w wielu podręcznikach. Tym razem prof. Brongel objął pieczę naukową nad całością publikacji. Zainteresowani będą przede wszystkim praktycy Izb przyjęć i SOR (choć z doświadczenia czytelniczego wiem, że nie da się uniknąć tematów interesujących także medyków z bloków operacyjnych, oddziałów pooperacyjnych, intensywnej terapii i medycyny przedszpitalnej). Choć do premiery jeszcze kilka tygodni… myślę, że i tym razem Autor i Wydawnictwo nie zawiedzie!

Relacja z X Międzynarodowego Zjazdu Polskiego Towarzystwa Pielęgniarek Anestezjologicznych i Intensywnej Opieki

Wczesnym popołudniem w czwartek 21-ego września u podnóży królowej Karkonoszy Śnieżki w Karpaczu rozpoczął się 3-dniowy X Międzynarodowy Zjazd Polskiego Towarzystwa Pielęgniarek Anestezjologicznych i Intensywnej Opieki, na który Uczestnicy przybyli z całej Polski. Setki kilometrów przejechanych po to, aby uczestniczyć w tym jubileuszowym wydarzeniu.

Zjazd był okazją nie tylko do spotkania się Członków Towarzystwa z różnych regionów, ale także integracji praktyków oraz osób zajmujących się zagadnieniami anestezjologii i intensywnej terapii (pielęgniarzy, pielęgniarek, lekarzy, fizjoterapeutów i przedstawicieli firm medycznych), którzy na co dzień nie działają aktywnie w Towarzystwie.

Pierwszego dnia Uczestnicy Zjazdu mieli okazję uczestniczyć w Gali Inauguracyjnej, która była swoistym podsumowaniem 20-letniej działalności Polskiego Towarzystwa Pielęgniarek Anestezjologicznych i Intensywnej Opieki oraz podziękowaniem dla osób, które poświęcając swój czas stworzyli i nadali obecny rys działalności Towarzystwa.

Dzień drugi był obfity w merytoryczne aspekty anestezjologii i intensywnej terapii przedstawione w czterech bogatych w wykłady sesjach. W pierwszej sesji praktycy zastanawiali się nad kwestią płynoterapii zarówno okołooperacyjnie jak i w OIT. Prof. Waldemar Machała przedstawił zasady optymalnej płynoterapii rozważając jednocześnie te zagadnienia z kontekście wyników ogólnopolskiego badania płynowego. Mgr Paweł Witt przypomniał jakże ważną kwestię „bezpiecznej linii infuzyjnej”, do której zalecenia Towarzystwa zostały przedstawione w artykule: Zbiór zaleceń postępowania z cewnikami naczyniowymi oraz w publikacji oryginalnej.

Jedno z najczęściej używanych słów w oddziałach anestezjologii i intensywnej terapii poza słowem „podstawa”, czyli „zakażenia” było wiodącym tematem drugiej sesji. Omówiono zasady skutecznej antybiotykoterapii, zakażenia Clostridium difficile oraz kwestię coraz częściej pojawiającej się w OIT bakterii NDM (New Delhi metallo-β-lactamase). Przedstawiono także ważne Zalecenia Grupy Roboczej ds. Praktyki PTPAiIO w sprawie wytycznych pielęgnowania jamy ustnej i nosowej u dzieci w OIT.

W trzeciej anglojęzycznej sesji dyskutowano nad aspektami pielęgniarstwa międzykulturowego. Niezwykle cenny był wykład dr Romana Pareźnika ze Słowenii, który w sposób zwięzły i syntetyczny przedstawił słoweńskie standardy organizacji OIT. Na uwagę zasługuje liczba łóżek, które muszą stanowić tamtejsze stanowiska intensywnej terapii (10%).

Czwarta sesja traktowała o nowych standardach w leczeniu bólu, która miała charakter bardziej akademicki niż praktyczny, niemniej jednak można było usłyszeć wiele nowych doniesień z obszaru analgezji i sedacji. Na szczególną uwagę zasługują dwa wykłady. Prof. Jerzy Wordliczek, autor niedawno wydanej (przy okazji niezwykle ciekawej) publikacji Wydawnictwa Lekarskiego PZWL „Leczenie bólu” wyjaśniał kwestie analgosedacji i leczenia bólu u dorosłego pacjenta w warunkach oddziału intensywnej terapii. Dr Urszula Zielińska-Borkowska przedstawiła z kolei aspekt OIT oczami, a nawet słowami pacjenta, który taką traumę jaką jest hospitalizacja w takim oddziale przeżył. Dr Zielińska pozwoliła, aby wykład sam płynął – Uczestnicy sesji mieli okazję oglądać nagranie z wywiadu z tym pacjentem. Myślę, że dla wielu osób było to niezwykle cenne doświadczenie. Pacjent współpracuje, bądź nie, słucha, bądź nie, widzi, bądź nie – ale zapamiętuje i orientuje się w naszej pracy lepiej niż nam się wydaje. W tym miejscu wszystkim słuchającym tego wykładu życzę raz jeszcze spokojnych, nocnych dyżurów…

Ostatniego dnia podczas piątej sesji można było wysłuchać wykładów na temat zaburzeń snu pacjentów w OIT w kontekście literatury, czy Zaleceń Grupy Roboczej w sprawie postępowania okołooperacyjnego mającego na celu uniknięcia niezmierzonej okołooperacyjnej hipotermii u dorosłych.

Podczas 3 dni trwania Konferenji odbyły się liczne warsztaty, podczas których Uczestnicy w sposób praktyczny mogli poszerzać swoją wiedzę i umiejętności. Warte zainteresowania na pewno były warsztaty z profilaktyki zakażeń dróg oddechowych, wentylacji i monitorowania pacjentów na OIT, wentylacji nieinwazyjnej (tryby wentylacji, obsługa respiratora, dobór masek), przyrządowego udrażniania dróg oddechowych, bezpieczeństwa znieczulenia, leczenia ran i resuscytacji krążeniowo-oddechowej w zgodzie z wytycznymi ERC 2015.

Choć na warsztaty nie udało się wszystkim dostać to bogate stoiska firm medycznych na pewno to zrekompensowały. Trudno wymienić wszystkie stanowiska, na których można było zapoznać się z nowym sprzętem, ale z pewnością na wspomnienie zasługuje możliwość przetestowania nowych videolaryngoskopów, respiratorów, defibrylatorów, przyrządów do kompresji klatki piersiowej, czy aparatów do oznaczania parametrów krytycznych.

Oczywiście poza aspektem merytorycznym Zjazd był okazją do wymiany doświadczeń, omówienia problemów i rozwiązań w różnych szpitalach w całej Polsce oraz wzajemnej inspiracji i ładowania energii na kolejne dni, miesiące i lata pracy…

…przynamniej do następnego Zjazdu.